Spadek cen baterii już dociera do Polski, ale w rozcieńczonej formie. Ogniwa i pakiety stanowią dziś tylko około 10–20% ceny, którą płacisz za przydomowy magazyn energii z montażem. Rekordowo tanie baterie opisane przez BloombergNEF przekładają się więc na polski rynek z opóźnieniem rzędu 12–24 miesięcy i w znacznie mniejszej skali niż kilkadziesiąt procent. Realnie można oczekiwać dalszej, stopniowej obniżki cen kompletnych systemów, rzędu kilku do kilkunastu procent rocznie. Gwałtownego załamania cen raczej nie będzie. Ma to znaczenie dla każdego, kto odkłada decyzję o magazynowaniu energii. Czekanie na „jeszcze tańsze baterie” ma swoją cenę, a w warunkach net-billingu i taryf dynamicznych ta cena rośnie z każdym miesiącem.
Co pokazało badanie cen baterii BloombergNEF
BloombergNEF (BNEF) to dział analityczny agencji Bloomberg. Od ponad dekady co roku publikuje badanie cen pakietów baterii litowo-jonowych, oparte na danych od producentów, integratorów i odbiorców z całego świata. Pakiet baterii to zestaw połączonych ogniw razem z obudową, okablowaniem i elektroniką zarządzającą. Jest to gotowy moduł do zabudowy w samochodzie lub magazynie stacjonarnym.
Edycja z 2024 r. przyniosła największy spadek od 2017 r. Średnia cena pakietu obniżyła się o 20%, do 115 USD/kWh. W edycji z grudnia 2025 r. średnia spadła o kolejne 8%, do 108 USD/kWh. Najważniejsza zmiana dotyczyła jednak magazynów stacjonarnych. Po raz pierwszy stały się one najtańszym segmentem rynku: średnia cena pakietu wyniosła ok. 70 USD/kWh, o ponad 40% mniej niż rok wcześniej.
| Rok badania | Średnia cena pakietu (USD/kWh) | Zmiana r/r |
|---|---|---|
| 2013 | ok. 800 | – |
| 2020 | 137 | spadek |
| 2022 | 151 | +7% (pierwszy wzrost w historii badania) |
| 2023 | 139 | –14% |
| 2024 | 115 | –20% |
| 2025 | 108 | –8% |
Wartości pochodzą z kolejnych edycji badania. BNEF podaje je w dolarach realnych i koryguje dane historyczne, dlatego liczby z różnych lat należy traktować jako przybliżone.
W ciągu dekady cena spadła o ok. 85%. Średnia globalna obejmuje jednak wszystkie zastosowania: od autobusów po magazyny sieciowe o pojemności setek megawatogodzin. Domowy system kupowany w Polsce to zupełnie inny produkt i inny łańcuch dostaw.
Dlaczego baterie litowo-jonowe tanieją tak szybko
Rekordowo niskie ceny wynikają z czterech mechanizmów, które zadziałały jednocześnie.
- Załamanie cen litu. Węglan litu, kluczowy surowiec katod, kosztował pod koniec 2022 r. w Chinach ok. 80 tys. USD za tonę. W latach 2024–2025 jego cena spadła do poziomu ok. 10 tys. USD, czyli o blisko 90%.
- Nadpodaż mocy produkcyjnych. Globalne zdolności wytwórcze ogniw wielokrotnie przewyższają bieżący popyt. Większość fabryk działa w Chinach, a producenci walczą o zamówienia ceną.
- Upowszechnienie chemii LFP. LFP (litowo-żelazowo-fosforanowa) to rodzaj ogniw, który nie zawiera niklu ani kobaltu. Jest tańszy w produkcji, stabilniejszy termicznie i wytrzymuje więcej cykli niż ogniwa NMC (niklowo-manganowo-kobaltowe). W magazynach stacjonarnych LFP stało się praktycznie standardem.
- Efekt skali i nowe formaty ogniw. Ogniwa pryzmatyczne o pojemności 300 Ah i większej zmniejszają liczbę połączeń, obudów i czujników w przeliczeniu na kilowatogodzinę.
Do tego dochodzi czynnik geopolityczny. Cła nałożone przez USA na chińskie baterie ograniczyły chińskim producentom dostęp do rynku amerykańskiego. Część tej podaży trafia do Europy, co dodatkowo obniża ceny na kontynencie.
Wniosek jest prosty: obecne ceny ogniw nie wynikają z chwilowej promocji, tylko z trwałej zmiany struktury rynku. Jednocześnie są one częściowo efektem wojny cenowej. Część producentów sprzedaje dziś ogniwa na granicy rentowności. Taki stan nie musi trwać wiecznie, więc dalsze spadki w tym samym tempie nie są przesądzone.
Ogniwo, pakiet, system – trzy różne ceny
Najczęstszy błąd w interpretacji raportów BNEF polega na utożsamianiu ceny pakietu z ceną domowego urządzenia. W rzeczywistości funkcjonują trzy poziomy cenowe. Każdy kolejny obejmuje zupełnie inne koszty.
- Ogniwo. Pojedyncza cela elektrochemiczna. Ceny ogniw LFP na rynku chińskim spadły w 2025 r. do kilkudziesięciu dolarów za kWh. To najtańszy i najbardziej „towarowy” element łańcucha.
- Pakiet. Ogniwa połączone w moduł z obudową i BMS, czyli systemem zarządzania baterią. BMS monitoruje napięcie i temperaturę każdego ogniwa, wyrównuje ich poziom naładowania i odcina baterię w razie zagrożenia. Tego poziomu dotyczy średnia 70 USD/kWh dla segmentu stacjonarnego.
- System magazynowania energii. Pakiet plus inwerter bateryjny lub hybrydowy, EMS (system zarządzania energią, który decyduje, kiedy ładować i rozładowywać baterię), zabezpieczenia, oprogramowanie, certyfikaty, gwarancja, logistyka, marże i montaż.
Pomocna jest analogia z komputerem. Cena procesora może spaść o połowę, a laptop w sklepie stanieje tylko o kilka procent. Obudowa, płyta główna, zasilacz, dystrybucja i serwis kosztują tyle samo co wcześniej.
Dodatkowo segment stacjonarny w statystykach BNEF zdominowały projekty sieciowe liczone w setkach megawatogodzin. Kupują je operatorzy w kontraktach na tysiące kontenerów, więc ich cena jednostkowa jest nieosiągalna dla pojedynczego domu. Przydomowy magazyn o pojemności 10 kWh ma inny przelicznik kosztów stałych na kilowatogodzinę niż kontener o pojemności 5 MWh.
Z czego składa się cena przydomowego magazynu energii w Polsce
Przy kursie ok. 3,7–4 zł za dolara pakiet w cenie 70 USD/kWh kosztuje ok. 260–280 zł/kWh. Tymczasem kompletny przydomowy magazyn energii o pojemności ok. 10 kWh, z montażem, kosztuje w Polsce zwykle od ok. 20 do 35 tys. zł brutto. Daje to 2000–3500 zł za kilowatogodzinę, czyli kilka- do kilkunastokrotnie więcej niż sam pakiet. Poniższy rozkład ma charakter orientacyjny. Proporcje różnią się w zależności od producenta, pojemności i architektury systemu.
| Składnik ceny | Orientacyjny udział w cenie systemu 10 kWh | Wrażliwość na spadek cen ogniw |
|---|---|---|
| Ogniwa LFP | 10–15% | bardzo wysoka |
| BMS, obudowa, chłodzenie, montaż modułu | 10–15% | umiarkowana |
| Energoelektronika (inwerter bateryjny/hybrydowy, EMS) | 20–30% | niska |
| Certyfikacja, logistyka, gwarancja, oprogramowanie | 5–10% | niska |
| Dystrybucja i marże | 15–20% | pośrednia |
| Instalacja, osprzęt, zabezpieczenia, dokumentacja | 15–20% | brak |
Z tego zestawienia wynika podstawowa arytmetyka. Jeśli ogniwa stanowią 12% ceny systemu, to nawet 40-procentowy spadek ich ceny obniża cenę końcową o ok. 5%, pod warunkiem że cała oszczędność zostanie przeniesiona na klienta.
Koszty robocizny, elektryków i dojazdów do klienta rosną razem z płacami w Polsce, a nie spadają razem z ceną litu. Podobnie jest z elektroniką mocy. Jej cena zależy od półprzewodników, miedzi i kosztów certyfikacji, a nie od chemii ogniw.
Dlaczego spadek dociera do klienta z poślizgiem 12–24 miesięcy
Nawet ta część oszczędności, która może trafić do klienta, nie pojawia się w cenniku z dnia na dzień. Opóźnienie wynika z budowy łańcucha dostaw.
Zapasy magazynowe i cykl produkcji
Producent systemów kupuje ogniwa z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, najczęściej w kontraktach kwartalnych lub półrocznych. Gotowe urządzenia płyną z Azji 6–8 tygodni, a potem leżą u dystrybutora i instalatora. Urządzenie montowane dziś w Polsce mogło zawierać ogniwa wycenione nawet rok wcześniej. Sprzedawca, który kupił towar drożej, nie obniży ceny poniżej kosztu zakupu.
Kurs walut i struktura kontraktów
Ogniwa rozlicza się w dolarach, a klient płaci w złotych. Umocnienie złotego przyspiesza przeniesienie obniżek, osłabienie je spowalnia. Przy zmianie kursu o 10% różnica w cenie importowanego komponentu może całkowicie zniwelować roczny spadek cen ogniw.
Popyt stymulowany dotacjami
W Polsce popyt na magazyny energii silnie zależy od programów wsparcia. W ostatnich edycjach programu Mój Prąd dofinansowanie do magazynu sięgało 16 tys. zł. Gdy nabór trwa, popyt rośnie gwałtownie, a instalatorzy mają pełne kalendarze. W takich warunkach nie ma presji na obniżki. Spadki przyspieszają dopiero po zakończeniu naboru, kiedy rynek musi walczyć o klienta ceną.
W praktyce globalny spadek cen pakietów staje się widoczny w polskich cennikach po ok. 12–24 miesiącach. Najpierw pojawia się w ofertach dystrybutorów, a dopiero później w wycenach „pod klucz”.
Co już się wydarzyło na polskim rynku magazynów energii
Z punktu widzenia polskiego prosumenta spadek z lat 2023–2024 w dużej mierze już się zmaterializował. W 2022 i na początku 2023 r. rynek żył w warunkach niedoborów: litu brakowało, dostawy się opóźniały, a ceny ogniw były najwyższe w historii badania BNEF. Za magazyn 10 kWh płaciło się wtedy często 40–50 tys. zł i więcej. Zakup był opłacalny głównie dzięki dotacji.
W latach 2024–2025 ceny systemów o tej samej pojemności wyraźnie spadły. Wiele ofert kompletnych instalacji znalazło się w przedziale 20–35 tys. zł, a rynek wypełnił się urządzeniami z ogniwami LFP. Zmieniła się też struktura oferty:
- pojawiło się więcej systemów modułowych, które pozwalają zacząć od mniejszej pojemności i dokładać kolejne moduły bez wymiany całego urządzenia;
- magazyny coraz częściej sprzedaje się jako rozbudowę istniejącej instalacji PV (tzw. retrofit), a nie wyłącznie w pakiecie z nową instalacją;
- powstał segment magazynów bez paneli, ładowanych z sieci w tanich godzinach.
Duże znaczenie miało wejście w życie nowych zasad rynku energii. Od lipca 2024 r. nadwyżki energii w net-billingu rozlicza się według godzinowych cen rynkowych RCE. RCE to rynkowa cena energii elektrycznej publikowana przez PSE dla każdej godziny doby. W słoneczne dni jest bardzo niska, a zdarza się nawet ujemna. Od sierpnia 2024 r. duzi sprzedawcy energii muszą też oferować umowy z cenami dynamicznymi. Te dwie zmiany sprawiły, że opłacalność magazynu przestała zależeć wyłącznie od jego ceny. Liczy się również to, ile wartości urządzenie wytwarza każdego dnia.
Czynniki, które mogą spowolnić dalsze obniżki
Scenariusz ciągłego taniania nie jest jedyny możliwy. Część czynników działa w przeciwnym kierunku.
- Odbicie cen surowców. Lit kosztuje dziś ułamek szczytowej ceny z 2022 r. Część kopalń wstrzymała wydobycie, bo przestało być rentowne. Wzrost popytu na magazyny sieciowe może ten trend odwrócić, a rynek litu słynie z gwałtownych wahań.
- Regulacje unijne. Rozporządzenie UE 2023/1542 w sprawie baterii stopniowo wprowadza obowiązki dotyczące śladu węglowego, należytej staranności w łańcuchu dostaw i paszportu baterii dla większych akumulatorów. Wymogi te podnoszą koszty zgodności, zwłaszcza dla dostawców spoza Unii.
- Polityka handlowa. Ewentualne cła lub ograniczenia dla chińskich komponentów energetycznych w UE mogą szybko podnieść ceny w Europie. Rynek już raz przeszedł podobny scenariusz, w przypadku samochodów elektrycznych.
- Koszty pracy i niedobór instalatorów. Montaż, dobór zabezpieczeń i konfiguracja nie tanieją wraz z technologią. W okresach wysokiego popytu stawki mogą wręcz rosnąć.
- Rosnące wymagania wobec urządzeń. Klienci oczekują zasilania awaryjnego, pracy trójfazowej i zaawansowanego EMS. Wyższa funkcjonalność oznacza droższą elektronikę, która „zjada” część oszczędności na ogniwach.
Część oszczędności mogą też pochłonąć marże. Przy dużej konkurencji ceny spadają szybko. Przy ograniczonej podaży markowych urządzeń, na przykład gdy trwa nabór dotacji, oszczędności na ogniwach zatrzymują się w łańcuchu dystrybucji.
Prognoza: jak mogą zmieniać się ceny w latach 2026–2028
BNEF zakłada dalszy, ale wolniejszy spadek średnich cen pakietów, rzędu kilku procent rocznie. Z globalnej prognozy można wyprowadzić trzy scenariusze dla polskiego rynku. Poniższe wartości są szacunkami poglądowymi dla kompletnego systemu ok. 10 kWh z montażem, przy punkcie wyjścia ok. 27 tys. zł brutto. Nie uwzględniają dotacji.
| Scenariusz | Założenia | Roczna zmiana ceny systemu | Orientacyjna cena po 2 latach |
|---|---|---|---|
| Optymistyczny | dalsza nadpodaż ogniw, silny złoty, ostra konkurencja producentów | –10% do –12% | ok. 21–22 tys. zł |
| Bazowy | umiarkowany spadek cen ogniw, stabilne koszty montażu | –5% do –7% | ok. 23,5–24,5 tys. zł |
| Pesymistyczny | odbicie cen litu, cła w UE, słabszy złoty, boom dotacyjny | 0% do +5% | ok. 27–30 tys. zł |
Nawet w scenariuszu optymistycznym cena systemu nie spadnie o połowę, jak cena pakietów w raportach BNEF w ciągu kilku ostatnich lat. Największą dźwignię mają dziś koszty, które nie są bateriami.
Wyraźniej niż cena urządzenia będzie spadać cena kolejnej kilowatogodziny pojemności. W systemach modułowych dołożenie modułu nie wymaga nowego inwertera ani ponownej instalacji. Dominuje wtedy koszt samego pakietu, więc spadki z raportów BNEF przenoszą się na nią niemal wprost. To argument za architekturą, którą można rozbudowywać w przyszłości, gdy moduły będą tańsze.
Czekać czy kupować – rachunek kosztu zwłoki
Decyzja o odłożeniu zakupu jest również decyzją inwestycyjną. Warto ją policzyć tak samo jak zakup. Weźmy dom z instalacją fotowoltaiczną o mocy 8 kWp, rozliczany w net-billingu.
- Bez magazynu duża część letniej produkcji trafia do sieci w godzinach, w których RCE wynosi kilkanaście–kilkadziesiąt groszy za kWh. Wieczorem ta sama energia wraca do domu po ok. 1–1,20 zł/kWh brutto.
- Magazyn 10 kWh, cyklujący ok. 250 dni w roku z efektywną pojemnością ok. 9 kWh, przesuwa ok. 2200 kWh rocznie z południa na wieczór.
- Przy różnicy wartości ok. 0,8 zł/kWh daje to ok. 1800 zł rocznie. Kwota może być wyższa, jeśli zimą magazyn ładuje się z sieci w taryfie dynamicznej.
Teraz porównanie. W scenariuszu bazowym system stanieje w ciągu roku o ok. 6%, czyli o ok. 1600 zł. Rok zwłoki oznacza utratę ok. 1800 zł oszczędności. Bilans jest w najlepszym razie neutralny. Do tego dochodzi ryzyko, którego nie da się łatwo wycenić: dotacja może się skończyć, a kolejny nabór może mieć inne zasady.
Jest też koszt, którego nie widać w tabelkach. Przez rok zwłoki dom pozostaje bez zasilania awaryjnego. Kto doświadczył wielogodzinnej awarii sieci zimą, wie, że wartość działającego ogrzewania, lodówki i pompy obiegowej nie wynika z ceny kilowatogodziny.
Czekanie ma sens tylko w dwóch sytuacjach: gdy zapowiedziany jest konkretny, korzystny nabór dotacji albo gdy dom czeka zmiana, która wpłynie na dobór pojemności, na przykład montaż pompy ciepła lub zakup samochodu elektrycznego.
Cena za kWh to nie wszystko – od czego zależy koszt cyklu
Porównywanie ofert wyłącznie według ceny za kilowatogodzinę pojemności to uproszczenie, które potrafi kosztować tysiące złotych. Właściwą miarą jest koszt zmagazynowanej kilowatogodziny (LCOS, ang. levelized cost of storage). To cena systemu podzielona przez całą energię, którą urządzenie oddaje w trakcie życia.
Przykład: system za 27 tys. zł, o pojemności 10 kWh, z głębokością rozładowania 90% i trwałością 6000 cykli, odda ok. 54 000 kWh. Koszt przechowania jednej kilowatogodziny wynosi wtedy ok. 0,50 zł. Tańszy system za 22 tys. zł, ale o trwałości 3000 cykli, odda tylko 27 000 kWh. Jego koszt to ok. 0,81 zł/kWh, czyli o ponad 60% więcej.
Na realny koszt wpływają cztery parametry:
- Liczba cykli i warunki gwarancji. Liczy się deklarowana trwałość, gwarantowana pojemność po okresie gwarancji i to, czy gwarancja ma limit przepływu energii.
- Pobór własny. Urządzenie zużywa energię także w stanie czuwania. Przy 0,5 kWh na dobę to ponad 180 kWh rocznie, a przy 0,14 kWh na dobę, czyli wartości osiąganej przez magazyny ATMOCE, ok. 51 kWh. Różnica w ciągu 15 lat to ponad 2000 kWh.
- Sprawność ładowania i rozładowania. Każdy punkt procentowy straty zmniejsza oszczędności przez cały okres pracy magazynu.
- Bezpieczeństwo i architektura. Systemy AC z mikroinwerterami i napięciem DC poniżej 60 V ograniczają ryzyko związane z wysokim napięciem stałym na dachu i w budynku. Ma to znaczenie przy instalacji w garażu czy kotłowni.
Tanieją ogniwa, ale te parametry nie tanieją „same z siebie”. Wynikają z jakości konstrukcji, BMS i elektroniki. Te elementy warto sprawdzać w pierwszej kolejności.
Magazyn z fotowoltaiką czy bez – gdzie niższe ceny zmieniają najwięcej
Spadek cen baterii nie zmienia opłacalności wszystkich scenariuszy w tym samym stopniu. Najwięcej zyskują te, w których magazyn jest ograniczony pojemnością, a nie elektroniką.
Dobudowa magazynu do istniejącej instalacji PV
Posiadacze instalacji rozliczanych w net-billingu są w najtrudniejszej sytuacji: sprzedają energię najtaniej wtedy, gdy produkują jej najwięcej. Magazyn podpięty po stronie AC można dołączyć do niemal każdego istniejącego systemu bez wymiany falownika. Cały spadek cen pakietów działa tu na korzyść użytkownika, bo nie trzeba przebudowywać reszty instalacji.
Nowa instalacja fotowoltaiczna z magazynem
Przy nowej instalacji magazyn od początku kształtuje dobór mocy paneli. Coraz częściej opłaca się projektować mniejszą moc PV i większą pojemność magazynu, zamiast maksymalizować produkcję sprzedawaną w południe po cenach bliskich zera.
Magazyn bez paneli fotowoltaicznych
Ten segment zyskuje na spadku cen najbardziej. W taryfie dynamicznej magazyn ładuje się w nocy lub w godzinach nadpodaży, gdy ceny są najniższe, i zasila dom w wieczornym szczycie. Oszczędność zależy wprost od pojemności. Tańsze kilowatogodziny szybko skracają okres zwrotu, zwłaszcza w domach z pompą ciepła, gdzie dobowe zużycie przekracza 20–30 kWh. Magazyn skalowalny od 7 do 126 kWh można dopasować zarówno do mieszkania w zabudowie szeregowej, jak i do domu z ładowarką samochodu elektrycznego.
W każdym z tych scenariuszy dochodzi funkcja zasilania awaryjnego. Praca wyspowa oznacza zasilanie domu z magazynu i paneli po odłączeniu od sieci podczas awarii. Przełączenie w czasie poniżej 10 ms działa jak klasyczny UPS: komputery i sterowniki pieca nie zauważają zaniku napięcia.
Najczęściej zadawane pytania
Czy rekordowo niskie ceny baterii oznaczają, że magazyn energii stanieje o połowę?
Nie. Ogniwa i pakiety stanowią zwykle 10–20% ceny kompletnego systemu z montażem. Resztę tworzą inwerter, elektronika, oprogramowanie, certyfikacja, logistyka, marże i instalacja. Nawet duży spadek cen ogniw przekłada się więc na kilkuprocentową obniżkę ceny końcowej, rozłożoną w czasie na kilka kwartałów.
Ile kosztuje przydomowy magazyn energii w Polsce?
Kompletny system o pojemności około 10 kWh, z montażem, kosztuje zwykle od 20 do 35 tysięcy złotych brutto. Cena zależy od marki, architektury (AC lub DC), funkcji zasilania awaryjnego, liczby faz i zakresu prac instalacyjnych. Dotacje, jeśli są dostępne, mogą znacząco obniżyć koszt netto inwestycji.
Po jakim czasie globalny spadek cen ogniw widać w polskich cennikach?
Zazwyczaj po 12–24 miesiącach. Producenci kupują ogniwa w kontraktach z wyprzedzeniem, towar płynie z Azji kilka tygodni i zalega u dystrybutorów. Na tempo wpływają też kurs złotego do dolara oraz popyt napędzany dotacjami, który w okresach naborów hamuje obniżki cen.
Czy opłaca się odkładać zakup magazynu w oczekiwaniu na niższe ceny?
Najczęściej nie. Roczny spadek ceny systemu rzędu kilku procent bywa porównywalny z oszczędnościami, które magazyn generuje w tym samym czasie. Czekanie oznacza też ryzyko zmiany zasad dotacji i brak zasilania awaryjnego. Zwłoka ma sens głównie wtedy, gdy zapowiedziano konkretny, korzystny program wsparcia.
Czym różni się cena pakietu baterii od ceny systemu magazynowania energii?
Pakiet to połączone ogniwa z obudową i układem zarządzania baterią. System obejmuje dodatkowo inwerter, oprogramowanie sterujące przepływami energii, zabezpieczenia, gwarancję i montaż. Raporty branżowe podają ceny pakietów, dlatego ich wartości są wielokrotnie niższe niż ceny urządzeń oferowanych właścicielom domów.
Czy magazyn energii ma sens bez paneli fotowoltaicznych?
Tak, zwłaszcza w taryfie dynamicznej. Magazyn ładuje się z sieci w godzinach najniższych cen, na przykład w nocy lub przy nadpodaży energii w południe, i zasila dom w drogim szczycie wieczornym. Zapewnia też zasilanie awaryjne podczas przerw w dostawie prądu, niezależnie od posiadania instalacji PV.
Na jakie parametry zwrócić uwagę poza ceną za kilowatogodzinę?
Kluczowe są liczba cykli i warunki gwarancji, głębokość rozładowania, sprawność, pobór energii w stanie czuwania oraz możliwość rozbudowy o kolejne moduły. Parametry te decydują o rzeczywistym koszcie przechowania każdej kilowatogodziny. Tańsze urządzenie o krótszej żywotności może być w praktyce znacznie droższe w eksploatacji.
Źródła
- Lithium-Ion Battery Price Survey, BloombergNEF, 2025-12-09
- Batteries and Secure Energy Transitions, International Energy Agency, 2024-04-25
- Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/1542 w sprawie baterii i zużytych baterii, Unia Europejska – EUR-Lex, 2023-07-12
- Program Mój Prąd, Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, 2024-09-02
- Rynkowa cena energii elektrycznej (RCE), Polskie Sieci Elektroenergetyczne, 2024-07-01